Patologia internetu, czyli nowe bajki na temat Jawy 350 TS

Szykuje się długi wpis, więc polecam herbatkę/kawkę:)

Na popularnych stronach pojawiły się ostatnio “artykuły” o Jawie 350 TS. Ich autorzy piszą rzeczy niestworzone lub pomylili nazwę motocykli. Generalnie mam dystans do tego, co piszą ludzie w internetach, ale osoby określające się mianem “miłośników youngtimerów” oraz redaktorów powinny chociaż sięgnąć do jakiekolwiek literatury zamiast wpisywać w google frazy “wady jawa 350 ts”. Niestety, w Internecie nic nie ginie(o czym przekonała się Boxxy oraz Beyonce), a mity będą powielane, więc przedstawiam krótkie podsumowanie wszystkich błędów, jakie udało mi się znaleźć w artykułach.

Zacznijmy od popularnego serwisu “Ścigacz”. Pod tym linkiem znajduje się krótki materiał opisujący motocykl produkowany rzekomo już od 1984 roku. Już na wstępie dowiadujemy się o niskiej trwałości motocykla oraz o sensownej prędkości maksymalnej na poziomie 130 km/h(co się zgadza z przełożeniem skrzynki biegów w fabrycznym modelu). I tutaj zaczynają się schody…

Silnik

W sekcji silnik dowiadujemy się o wymaganej precyzji w ustawianiu mechanicznych przerywaczy zapłonu na poziomie 0,05 mm! Takie dokładności osiągają zapłony CDI, same luzy na osiach przerywaczy fundują nam błąd w ustawieniu punktu wyprzedzenia zapłonu w granicach 0,2 mm, niektóre silniki mają luzy po 0,03 mm na sworzniach tłokowych i stopach korbowodowych i jeszcze trochę pojeżdżą do remontu silnika. Dalsze dane odnośnie wału korbowego na szczęście się zgadzają. Jest jeszcze perełka o cylindrach:

“Do 1985 roku w Jawie montowano żeliwne cylindry, od tego roku wymieniono je na aluminiowe z żeliwnymi tulejami”

Nie zamieniono cylindrów, wprowadzono nowy silnik, nową ramę, nowe oznaczenie motocykla, ale o tym za chwilę…

Napęd

Teraz cosik o sprzęgle:

“Czasami już po 4 tys.km ścięciu ulegają nakrętki jego mocowania. Przez to docisk kosza ulega pogorszeniu co powoduje powstawanie luzów na wielowypuście wałka a w konsekwencji szarpanie przy ruszaniu.”

Zużyciu uległ o-ring umieszczony na zabieraku sprzęgła i dlatego motocykl szarpał przy ruszaniu. O ścinaniu nakrętek w zabieraku nie spotkałem ani nie słyszałem.

Elektryka

“Do 1985 stosowano instalację 6 V, później zmieniono napięcie na 12 V. “

I wszystko jasne. Autor pomylił Jawę 634 z żeliwnym silnikiem z Jawą 350 TS z silnikiem “aluminiowym”, chociaż na wstępie podając nazwę artykułu jako Jawa 350 TS 638 informuje nas o opisie Jawy TS… Ups…

Rama, zawieszenie

“Centralna podstawka wygina się i łamie nawet po kilkuset “postawieniach”. Boczna jest zbyt krótka i zapewnia raczej mało stabilną pozycję.”

Spotykane w egzemplarzach, na których siadały osoby dorosłe. Po prostu podstawki w motocyklach nie są na takie obciążenia obliczane. Nawet Japońskie.

Hamulce i koła

“Ich trwałość w fabrycznie nowym motocyklu to ok 10 tys./km, po wymianie rzadko wytrzymują powyżej 5 tys./km. Ich kształt przy montażu często wymaga korekty i docierania.

Szprychy i ich nakrętki często się luzują. Zazwyczaj raz na sezon warto je naciągnąć – bywa wówczas, że odkształcenia obręczy są na tyle duże, że brakuje “regulacji na gwincie””

Trwałość – obniżona o połowę. Szprychy i luzowanie nypli – tylko w przypadku mocnego uderzenia i zgięcia obręczy oraz niepoprawnych regulacji szprych po kolizji.

Ergonomia/usterki osprzętu

Kanapa zbyt twarda, obrotomierz awaryjny od wibracji – problem w tym, że to prędkościomierz tracąc koło zębate przebiegu a kanapa jest momentami za miękka…

Dane techniczne się zgadzają(poza kilkoma dziwolągami nie mającymi związku z określaniami technicznymi – chociażby “średnica cylindra”). Artykuł napisany dziwnie, nie posiadających żadnych zdjęć Jawy. Gdyby autor poszukał po Internecie zdjęć z opisem, może nie doszłoby do pomylenia Jawy 634 z Jawą 638?

Źródło: Świat Motocykli

Teraz konkretnie przesadzony artykuł na portalu Świat motocykli dostępny tutaj. Zawarte informacje o datach produkcji i historii firmy są prawdziwe. Niestety, żadna 350tka od Jawy nie była tak naprawdę silnikiem Czechosłowackim. Protoplastą był DKW 350z którego Jawa zerżnęła silnik, wprowadziła swoje drobne modyfikacje zaczęła montować w swoich jednośladach.

Dalej jest tylko gorzej:

Opisywany wcześniej zapłon trzeba było regulować bardzo precyzyjnie ( z dokładnością do 0,05 mm) co 300-500 km, a wymianę łożysk na wale co 7-8 tyś. Hamulce również rozregulowywały się dosyć chętnie i co ok 300 km trzeba było pokręcić śrubkami. W różnych wersjach (638, 639, 640) tego motocykle lubiły się sypać rożne elementy: od wykonanych ze złego stopu aluminium koszy sprzęgłowych, gnące się ramy pod dużym obciążeniem, po pękające bloki silników w okolicach mocowania do ramy i zalewającą się wodą źle zabezpieczoną elektrykę.”

Znowu dokładność regulacji 0,05 mm wzięta z kosmosu. Przebieg łożysk na wale i regulacji hamulców chyba została zaczerpnięta z artykułu na Ścigaczu metodą dzielenia przez 2. W sumie zgadzałoby się to z datą publikacji – na Ścigaczu artykuł powstał w styczniu, Świat Motocykli publikował w lutym.
Powtórzę raz jeszcze – ludzie jeżdżą Jawami po całej Polsce i na złombole. Gdyby przebieg 7 000 km oznaczał wymianę łożysk na samym złombolu doszłoby do dwóch remontów generalnych w czasie rajdu, a tak(na szczęście!) nie jest. Przed podsumowaniem dowiadujemy się o wyższości Jawy nad ETZ 250 w kwestii prędkości maksymalnej(bez komentarza) oraz wisienka na torcie: dane techniczne…

Źródło: Świat Motocykli

Układ cylindrów: “dwucylindrowy w układzie twim R2”; niestety, twim to nie jest określenie wykorbień wału w tym konkretnie silniku.
Pojemność silnika wzrosła z 343 do 345,5 cm; jak otrzymano ten wynik przy skoku tłoka 65 mm oraz średnicy cylindra 58 mm? Z pierwszego, lepszego wzoru na poziomie liceum możemy policzyć dokładną pojemność silnika:

V = [0,785 x 58² x 65 x 2] / 1000, gdzie:
V: pojemność silnika w cm³
0,785: liczba π/4
58: średnica cylindra
65: skok tłoka
2: liczba cylindrów

Wynikiem jest oczywiście 343 cm3 zgodnie z tym, co twierdzi producent. Jak autorowi przy tych samych danych wyszło 345 cm – tego niestety nie podano.

Ostatnimi “kfiatkami”, jaki udało mi się wyłapać to dopuszczalna masa maksymalna na poziomie 243 kg(oznacza to, że motocykl może przewozić 1 osobę o masie 81 kg, według instrukcji ta wartość wynosi 350 kg) oraz złe wymiary niezgodne z instrukcją. Pojemność akumulatora powinna wynosić 12V 5 Ah, 18 Ah według artykułu to gruba przesada…
Oczywiście spalanie identyczne jak w poprzednim artykule nawet mnie nie dziwi.

Pod artykułem na portalu “Świat Motocykli” podpisał się redaktor naczelny i “miłośnik oldtimerów”. Jako że żywię szacunek do starszych osób po fachu z zamiłowaniem do starych sprzętów powiem tak – mam nadzieję, że redaktor chociaż miał taką Jawę na początku swojej kariery bez większego doświadczenia. I owa Jawa była mocno zmęczona życiem – wówczas może osiągnie ten motocykl taką awaryjność, jak tutaj opisywana. Chociaż z drugiej strony nie zaglądanie nawet do instrukcji po podstawowe dane i kopiowanie je na pałę z Internetu nie napawa optymistycznie….

Artykuły ewidentnie napisane tylko pod pretekstem nabicia odwiedzin na stronie. Zapewne zaraz pojawią się kolejne, mające niewiele wspólnego z prawdą artykuły o ETZ, Jawach 250 i Junakach. I to tylko po to, aby zwiększyć liczbę odwiedzin strony…. Teraz już wiadomo, skąd biorą się bajki o kosmicznych osiągach i spalaniu Jawy. Ciekawe, czy o ETZ też będą pisać jako mało stabilnej konstrukcji, która wyglebia się na winklu na kapslu od piwa….
Jeśli tak słabe artykuły są pisane o znanych każdemu motocyklach strach pomyśleć, co jest prawdą w recenzjach nowych motocykli…

Zastanawiacie się, czemu wrzuciłem zdjęcia niezbyt dobrze przerobionej Jawy 350 TS? Ponieważ takie zdjęcia zostały umieszczone w artykule na portalu “Świat Motocykli”:) Ani jednej fabrycznej Jawy bez ingerencji w zadupek, wystarczy porównać zdjęcie wyróżniające mojego egzemplarza z wstawionymi zdjęciami:)

EDIT: stało się. 13 lutego pojawił się kolejny artykuł o ETZ. Na grupach już wskazują błędy w artykule, czyli utrzymano mierny poziom artykułów o Jawach. Taka twórczość ma już swoją nazwę:”shit articule”, których jedynym celem jest zwiększenie liczby wyświetleń witryny. Jako że na tych witrynach są reklamy generujące zyski zależne od liczby wyświetleń – wniosek jest prosty😀

Link do ETZ na swiatmotocykli.pl dostępny tutaj. Wskazanie błędów pozostawiam osobom z większym stażem z ETZ niż ja. Nie mam zwyczaju wypowiadać się w tematach, o których nie mam pojęcia 😆